fantasy — OsaX's Hell

Jestem wolny

Najmij mnie!

Posts Tagged ‘fantasy’

 

Prepare to Die

sobota, Październik 13th, 2012

Próbuję sobie przypomnieć, kiedy ostatnio na rynku pokazała się produkcja, która wciągnęłaby mnie w takim stopniu, w jakim zrobiło to Dark Souls. I naprawdę mam problem, bowiem takich tytułów, zwłaszcza w ostatniej dekadzie, jest niewiele, można je policzyć na palcach jednej ręki. Tym większy szacunek dla japońskiego From Software – za przypomnienie mi, że gry mogą być tak szalenie satysfakcjonujące i jednocześnie trudne oraz wymagające.

(więcej…)

Skyrimowe przemyślenia

czwartek, Styczeń 26th, 2012

Artykułów w sieci na temat najnowszej odsłony The Elder Scrolls jest od groma, ciągle też powstają kolejne teksty poświęcone Skyrimowi – większość z nich oczywiście stanowi swoistą pieśń pochwalną ku czci nowego dzieła Bethesdy. Ot, hype olbrzymi, jakiego doświadczyć mogą tylko najbardziej wyczekiwane gry na świecie. I co więcej, hype ten jest całkiem zasłużony, o czym sam się przekonałem, kiedy w końcu przełamałem wewnętrzny opór i wepchnąłem do kieszeni Todda Howarda kolejny plik banknotów po to, abym mógł wcielić się w rolę Dragonborna. Ten tekst zaś jest dość chaotycznym zbiorem przemyśleń na temat TES V: Skyrim po niemal setce przegranych weń godzin. (więcej…)

Magia Nieskończoności

środa, Listopad 30th, 2011

Kiedy obecnie myślimy o silniku graficznym, większość z nas ma przed oczyma wyobraźni takie cuda techniki jak Unreal Engine, id Tech, czy też CryEngine. Niektórzy wskażą nieco mniej znane, ale równie potężne Anvil Engine, Source czy też RAGE od Rockstar. Z pewnością każdy fan gier komputerowych (i konsolowych) mógłby bez większych problemów wymienić jeszcze kilka kolejnych silników, zarówno tych nowych, jak i obecnych na rynku od lat. Wszystkie one charakteryzują się olbrzymymi wręcz możliwościami, obsługują coraz to nowsze Shadery (pamiętacie, jaką rewolucję one wywołały przy okazji premiery np. The Elder Scrolls III: Morrowind?), z łatwością współpracują z systemami fizyki takimi jak Havok i oferują już niemalże fotorealistyczną grafikę, jak chociażby najnowszy Frostbite od DICE.

(więcej…)

Słów kilka o uroku Czarnej Kompanii

czwartek, Listopad 10th, 2011

Nie wyobrażam sobie wieczoru (względnie nocy) bez książki – dobrej książki, która sprawi, że zapomnę o całym świecie i zostanę pochłonięty w świat autora, wciągnięty przez historię i zafascynowany wyrazistymi postaciami. Przy takiej lekturze często spędzam całe godziny, nie chcąc kończyć literackiej uczty, ciągle powtarzając sobie „jeszcze tylko jeden rozdział”. Oczywiście, nie każda księga jaka trafia w me ręce jest wybitna, albo chociaż dobra – niektóre, pomimo swoich zalet są wybitnie ciężkie w lekturze, a niektóre wręcz odpychające. W ciągu ostatniego roku miałem okazję poznać jednak całą sagę, która z miejsca zasłużyła sobie na wszystkie możliwe (pochlebne oczywiście) epitety.

(więcej…)

Skyrim – win or fail?

poniedziałek, Sierpień 8th, 2011

Ujmijmy to w ten sposób – nie jestem fanem Bethesdy i nigdy nim nie byłem. Niemniej, Morrowinda do dzisiaj wspominam nadzwyczaj miło i podejrzewam, że ciągle mógłbym wsiąknąć w specyficzny świat tej gry podrasowanej garścią modów. Oblivion zaś był… po prostu przeraźliwie nudny. Owszem, wszędzie słyszę krzyki zachwytu: że questy lepsze, AI logiczniejsze i poprawili to i owo. Cóż jednak z tego, skoro każda z moich prób przebrnięcia przez Obliviona kończyła się po góra dwóch godzinach przeraźliwego ziewania? Po prostu. Następnie Bethesda zaczęła grzebać nie w swoim poletku, z czego wyszedł produkt w postaci Rozczarowania Dekady (*wymowne spojrzenie w kierunku Todda Howarda*) oraz liczne przypadki typu nieustanna batalia sądowa z Interplayem, zastraszanie twórcy Minecrafta, czy też wydawanie seryjnie marnych DLC.

 

(więcej…)