2012 Styczeń — OsaX's Hell

Jestem wolny

Najmij mnie!

Archive for Styczeń, 2012

 

Nie rozmiar ma znaczenie

wtorek, Styczeń 31st, 2012

Jedną z rzeczy, które – nie od dziś zresztą – mierżą mnie i momentami wręcz irytują w różnorakich mediach, w tym oczywiście w grach, jest fakt, że utartym standardem jest to, iż bohaterka (czy też jakakolwiek postać kobieca) musi legitymować się odpowiedniej wielkości atrybutami kobiecości. Mówiąc krótko i bardziej kolokwialnie, heroina musi mieć biust przynajmniej wielkości dorodnego melona – do tego najlepiej, aby była możliwie najmniej praktycznie ubrana. Albo i wcale nie ubrana, chociaż ta opcja źle wpływa na rating PEGI czy innej organizacji od określania kategorii wiekowych danego produktu. I tak mamy w grach całą chmarę bohaterek pierwszo i drugoplanowych, które mając dobre kilka kilo „na klacie” wyczyniają niesamowite wygibasy, jednocześnie nieprzejmując się prawami fizyki – niektórzy takowe potworasy lubią, kwestia gustu. A które to bohaterki stały się wręcz stereotypem żeńskiej postaci w grach, sprawiając, że nie tylko piękniejsza część populacji z pewnym niesmakiem spogląda na niektóre tytuły, w których praktycznie każda dziewoja świeci piersiami po oczach. (więcej…)

Skyrimowe przemyślenia

czwartek, Styczeń 26th, 2012

Artykułów w sieci na temat najnowszej odsłony The Elder Scrolls jest od groma, ciągle też powstają kolejne teksty poświęcone Skyrimowi – większość z nich oczywiście stanowi swoistą pieśń pochwalną ku czci nowego dzieła Bethesdy. Ot, hype olbrzymi, jakiego doświadczyć mogą tylko najbardziej wyczekiwane gry na świecie. I co więcej, hype ten jest całkiem zasłużony, o czym sam się przekonałem, kiedy w końcu przełamałem wewnętrzny opór i wepchnąłem do kieszeni Todda Howarda kolejny plik banknotów po to, abym mógł wcielić się w rolę Dragonborna. Ten tekst zaś jest dość chaotycznym zbiorem przemyśleń na temat TES V: Skyrim po niemal setce przegranych weń godzin. (więcej…)

Tajemnicze Limbo

czwartek, Styczeń 19th, 2012

Nie od dziś śledzę z pewnym zainteresowaniem rynek gier indie – małe, niezależne studia bowiem potrafią stworzyć takie produkcje, których grywalność przebija wiele głośnych tytułów od największych gigantów branży pokroju Electronic Arts, Activision, czy też Ubisoftu. Często też przyjmują bardzo oryginalne formy, od mechaniki rozgrywki, po stronę audiowizualną tudzież prezentują wyjątkowo dziwną formę artystyczną.

Nie powiem o sobie, że jestem znawcą gier indie – nie grałem w wiele tytułów uznawanych za najbardziej reprezentatywne (np. Braid jakoś ciągle mnie omija), nie czytam absolutnie wszystkich nowinek związanych z niezależnymi studiami i nie wyczekuję z wypiekami na twarzy na nadchodzące tytuły. Niemniej, miałem styczność z całkiem miłą grupą gier zaliczanych do grona tworów niezależnych – jednym z najnowszych przedstawicieli tego gatunku jest Limbo.

(więcej…)

Muzyczne podsumowanie roku

niedziela, Styczeń 8th, 2012

Za dużo na stronie się nie dzieje, z różnych względów – głównie takich, że paskudny nekromanci ciągle rzucają na mnie czar lenistwa pisarskiego, przez co każda próba napisania czegokolwiek kończyła się zazwyczaj jeszcze zanim na dobre się zaczęła. Dzisiaj jednak następuje wreszcie jakaś aktualizacja – jest postęp, oby trwały. A przynajmniej oby następny wpis nie był kwestią przesadnie odległej przyszłości.

Korzystając z faktu, że już od dobrego tygodnia żyjemy w szumnie zapowiadanym roku Armageddonu, Ragnaröku, Apokalipsy oraz Inwazji Zielonych Misiożelków, postanowiłem przyjrzeć się minionym dwunastu miesiącom pod kątem muzycznym. W taki sposób powstało to oto muzyczne podsumowanie mego roku, które może za kilka lat okaże się miłym wspomnieniem. (więcej…)